Czy tylko mi blogspot ciągle robi numery przy dodawaniu nowego posta? A to wrzuci dodatkowe przerwy między zdjęciami, a to mi przeskoczy o kilka linijek w górę przez co podczas edycji wszystko się sypie... Arrrrghh!
Moje pierwsze kroki
poniedziałek, 6 czerwca 2011
[4] Seria z podziękowaniami
Pierwsza "seryjna" praca, chociaż biorąc pod uwagę taśmówkę innych dziewczyn, to moje 5 jest raczej rekreacyjną dłubaniną ;) Nic to, od czegoś trzeba zacząć!
Czy tylko mi blogspot ciągle robi numery przy dodawaniu nowego posta? A to wrzuci dodatkowe przerwy między zdjęciami, a to mi przeskoczy o kilka linijek w górę przez co podczas edycji wszystko się sypie... Arrrrghh!
Czy tylko mi blogspot ciągle robi numery przy dodawaniu nowego posta? A to wrzuci dodatkowe przerwy między zdjęciami, a to mi przeskoczy o kilka linijek w górę przez co podczas edycji wszystko się sypie... Arrrrghh!
sobota, 4 czerwca 2011
[3] Zaległości...
niedziela, 20 marca 2011
[2] Zaległości babciowe i kalendarz.
Spięłam się i uporządkowałam fotki wykonanych prac. Niby niewiele tego jest, ale ponieważ mam takie durne schorzenie, które każe mi robić wszystko porządnie to niestety trochę czasu mi zleciało. Dziś 2 prace.
Stwierdziłam, że moja Mama powinna mieć porządny kalendarz więc oto i jest. Ucieszyła się - a jakże! Mam jedynie problem z przekonaniem Jej do jego normalnego użytkowania, tj. noszenia w torbie, zamiast zostawiania w domu ("bo się zniszczy") ;)
I środek:Jako, że prace były wykonane w niewielkich odstępach czasowych to jeszcze dorzucę, zrobioną na szybko, kartkę dla babci (druga nie nadaje się do pokazania :/)
Środek:
Tyle, póki co.
środa, 16 marca 2011
[1] Startuję :)
Z samym założeniem bloga zbierałam się... hoho! Napisanie posta zajęło mi... miesiąc?
Ale stało się i ruszyłam. Może nie z kopyta, ale liczy się każdy krok ;)
Jak mi pójdzie z kolejnymi - nie wiem. Póki co mam sporo zamieszania w pracy, a i jednocześnie muszę skończyć pisanie pracy magisterskiej. Wolne chwile jakie mi zostają przeznaczam na sen.
Ale do rzeczy.
Praca numer 1. Wykonana jakoś w grudniu zeszłego roku.
I szczegóły:
Może być?
Ale stało się i ruszyłam. Może nie z kopyta, ale liczy się każdy krok ;)
Jak mi pójdzie z kolejnymi - nie wiem. Póki co mam sporo zamieszania w pracy, a i jednocześnie muszę skończyć pisanie pracy magisterskiej. Wolne chwile jakie mi zostają przeznaczam na sen.
Ale do rzeczy.
Praca numer 1. Wykonana jakoś w grudniu zeszłego roku.
I szczegóły:
Może być?
Subskrybuj:
Posty (Atom)











